Jesteś tutaj:

Koniec wakacji!

A to znaczy, że przed nami mnóstwo ciekawych wydarzeń, nowych nagrań, dostępnych filmów, programów, seriali…

Na początek – nowy serial. Już wkrótce w Telewizji Polsat „W rytmie serca” z audiodeskrypcją i napisami.

Zapraszamy!

PS Ilustracja okolicznościowa – koniec bocianiego lata 🙂

Bociany sejmikują

But, jaki jest, nie każdy widzi

W jednej z kluczowych scen „Komet” Leszka Dawida bohaterowie znajdują męski półbut na plaży – w miejscu, gdzie był ostatnio widziany zaginiony Krystian. Zastanawiają się, czy to but zaginionego. Jego dziewczyna twierdzi, że nie wie. Widzowie w tym momencie gorączkowo szukają w pamięci, w jakich butach ostatnio spacerował Krystian… i zapewne większość nie znajduje odpowiedzi, bo w tej scenie oko kamery zaledwie przez chwilę objęło sylwetkę bohatera. Tylko wybitnie spostrzegawczy mogli zauważyć, że Krystian przechadzał się w półbutach, a nie – jak wcześniej – w adidasach. Jednak pewności, że znaleziony półbut należy do Krystiana, nie daje nawet porównanie zatrzymanych kadrów.

Półbuty
Półbuty

Audiodeskryptor oczywiście powinien szanować intencje twórców, którzy najwyraźniej nie chcieli postawić kropki nad „i”. Ponieważ w obu scenach można dostrzec jakieś półbuty, naturalne wydaje się poinformowanie, że bohater przed zaginięciem spaceruje w półbutach, a następnie – że znaleziony but jest męskim półbutem. Czy jednak nie powiemy w ten sposób za dużo, czy odbiorca nie wyciągnie zbyt daleko idących wniosków…? Takie samo nazwanie ma o wiele większą wagę niż mglista sugestia podobieństwa zawarta w obrazie, bo przecież w audiodeskrypcji nazwanie służy także identyfikacji. W dodatku mówiąc o butach w scenie spaceru, wybierając je spośród wielu potencjalnych przedmiotów opisu, skupiamy na nich uwagę odbiorców. Może w takim razie pominąć tę informację? Niestety… wtedy to już na pewno wyprowadzimy odbiorców na manowce. Pomyślą, że Krystian był – jak wcześniej – w adidasach, więc półbut nie należy do niego… Może więc pominąć także informację o adidasach? Jednak wtedy odbiorcy mieliby uzasadnione pretensje, że nie zaspokajamy ich ciekawości w scenie znalezienia buta.

 I co tu robić…? Po dłuuugich bitwach z myślami i naradach uznałyśmy, że – z trojga złego – najlepiej powiedzieć o półbutach w scenie spaceru. 

Dekalog audiodeskryptora – wstęp

ZAŁOŻENIA 

(oczywiste, choć dotychczas niedoceniane w zasadach tworzenia audiodeskrypcji):

Audiodeskrypcja jest do SŁUCHANIA. Fabuła filmu – do OPOWIADANIA. Ścieżka dźwiękowa filmu i wpleciony w nią odczytany tekst audiodeskrypcji to wyłącznie DŹWIĘK. Pisząc tekst, należy mieć świadomość specyfiki odbioru dźwiękowej formy narracyjnej.

DEFINICJA: Tekst audiodeskrypcji filmu to przekład języka filmu na tekst, zawierający elementy narracji i opisu.

1. Zarejestrowany tekst audiodeskrypcji powinien mieć wszystkie cechy dobrego tekstu i wszystkie cechy dobrego nagrania.

2. Wybierając informacje, które znajdą się w tekście audiodeskrypcji, kierujemy się ich znaczeniem dla rozwoju narracji. Dokonując selekcji informacji pamiętamy, że audiodeskrypcja dociera do odbiorcy z prędkością dźwięku, zaś widzący odbierają film i chłoną informacje z prędkością światła.

 

Ciąg dalszy nastąpi…

Kilka bon motów o audiodeskrypcji, czyli coś dla umysłów ścisłych i nie tylko

Do refleksji:

Audiodeskrypcja ma prędkość dźwięku, film – prędkość światła.

Do przemyślenia:

Audiodeskrypcja jest monosensoryczna, film – polisensoryczny.

Inaczej:

Audiodeskrypcja jest ciągiem wrażeń słuchowych, który staje się spostrzeżeniem.

Jeszcze inaczej:

Audiodeskrypcja to intersubiektywna narracja odbierana słuchem. Ze wszystkimi cechami i konsekwencjami tego typu przekazu i odbioru.

Owocnego myślenia 🙂

„Wołyń” z audiodeskrypcją!

Uwaga! Jedyny dowód – drobnym drukiem – że audiodeskrypcja na płycie jest. Na stronach, także na stronie dystrybutora, informacji BRAK. Tekst: Napisy-Audiodeskrypcja.

Wołyń z audiodeskrypcją
Wołyń z audiodeskrypcją

 

 

 

okładka - adiodeskrypcja

Co to jest?

  1. Podaje miejsce i czas;
  2. Wymienia osoby i ich zachowania;
  3. Opisuje osoby krótko, ale plastycznie;
  4. Stosuje dynamiczne słownictwo;
  5. Używa czasu teraźniejszego.

Tak, tak…Drogie Dzieci. Kiedy to było? Szósta klasa? Może wcześniej albo później, programy nauczania też są dynamiczne, ale definicja się nie zmienia. To – OPIS SYTUACJI.

Ale to również zadania i założenia audiodeskrypcji.

Czy to znaczy, że nieaktualne jest to, co odkryłam jakiś czas temu, że…

Audiodeskryptor reporter?

… jak powyżej – audiodeskryptor to reporter? Jednocześnie rozważałam, czy audiodeskrypcja to nie są didaskalia dla odbiorcy…

Zdezorientowanym podpowiadam, że nie ma w tym sprzeczności, a nawet wręcz przeciwnie.

Jak zwykle – ciąg dalszy rozważań teoretycznych nastąpi. Dla zainteresowanych zadanie: zastanówmy się, co jest jednostką czasu w audiodeskrypcji? Skoro opisujemy sytuację, czy sytuacja trwa minutę, pół minuty, sekundę?

Do przeczytania!

Jamie Mamacki ma macki!

Entuzjastom abstrakcyjnego humoru – także w audiodeskrypcji – polecamy przygody młodego kosmity. Codziennie o 14.20 w TeleToon+ . Pod warunkiem, że lokalny operator udostępnia 🙂

Do góry