Opracowujemy wszelkie zarejestrowane utwory audiowizualne, w tym: filmy, programy telewizyjne, spektakle teatralne i nagrania zamieszczane na stronach internetowych.
W naszej sezonowej (czyli ramówkowej) pracy sezon ogórkowy przypada dogodnie – w okolicy świąt. Zbieramy siły, obwieszczamy: święta, święta i po świętach… i podsumowujemy sytuację u progu sezonu.
Dobra wiadomość: napisów i audiodeskrypcji jest coraz więcej. Zła: z punktu widzenia odbiorców – wciąż za mało. W komisji sejmowej trwają prace nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji. Polecamy informacje zebrane na stronie Fundacji Widzialni. Dobre i nie tylko.
Dobra wiadomość: producenci filmów, chcący skorzystać z dofinansowania PISF-u, zgodnie z założeniami tegorocznego programu, interesują się napisami i audiodeskrypcją. Na razie na etapie projektów. Czekamy na realizację.
A tymczasem – zapraszamy do oglądania filmów dla dzieci z audiodeskrypcją w kanałach MiniMini+ i TeleToon+ oraz – jak zawsze – na niepodlegające ramówkom codzienne napisy do „Interwencji”.
Start dostępnej jesieni w Płocku. Od 23 do 30 września stolicą dostępności będzie Płock. Stowarzyszenie „De Facto” zaprasza na VII Festiwal Kultury i Sztuki dla Osób Niewidomych. Program bogaty i atrakcyjny.
My szczególnie polecamy 🙂
wtorek, 26 września, g. 9.30 – „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego;
piątek, 29 września, g. 20.00 – „Milczenie” Martina Scorsese.
W jednej z kluczowych scen „Komet” Leszka Dawida bohaterowie znajdują męski półbut na plaży – w miejscu, gdzie był ostatnio widziany zaginiony Krystian. Zastanawiają się, czy to but zaginionego. Jego dziewczyna twierdzi, że nie wie. Widzowie w tym momencie gorączkowo szukają w pamięci, w jakich butach ostatnio spacerował Krystian… i zapewne większość nie znajduje odpowiedzi, bo w tej scenie oko kamery zaledwie przez chwilę objęło sylwetkę bohatera. Tylko wybitnie spostrzegawczy mogli zauważyć, że Krystian przechadzał się w półbutach, a nie – jak wcześniej – w adidasach. Jednak pewności, że znaleziony półbut należy do Krystiana, nie daje nawet porównanie zatrzymanych kadrów.
Półbuty
Audiodeskryptor oczywiście powinien szanować intencje twórców, którzy najwyraźniej nie chcieli postawić kropki nad „i”. Ponieważ w obu scenach można dostrzec jakieś półbuty, naturalne wydaje się poinformowanie, że bohater przed zaginięciem spaceruje w półbutach, a następnie – że znaleziony but jest męskim półbutem. Czy jednak nie powiemy w ten sposób za dużo, czy odbiorca nie wyciągnie zbyt daleko idących wniosków…? Takie samo nazwanie ma o wiele większą wagę niż mglista sugestia podobieństwa zawarta w obrazie, bo przecież w audiodeskrypcji nazwanie służy także identyfikacji. W dodatku mówiąc o butach w scenie spaceru, wybierając je spośród wielu potencjalnych przedmiotów opisu, skupiamy na nich uwagę odbiorców. Może w takim razie pominąć tę informację? Niestety… wtedy to już na pewno wyprowadzimy odbiorców na manowce. Pomyślą, że Krystian był – jak wcześniej – w adidasach, więc półbut nie należy do niego… Może więc pominąć także informację o adidasach? Jednak wtedy odbiorcy mieliby uzasadnione pretensje, że nie zaspokajamy ich ciekawości w scenie znalezienia buta.
I co tu robić…? Po dłuuugich bitwach z myślami i naradach uznałyśmy, że – z trojga złego – najlepiej powiedzieć o półbutach w scenie spaceru.
(oczywiste, choć dotychczas niedoceniane w zasadach tworzenia audiodeskrypcji):
Audiodeskrypcja jest do SŁUCHANIA. Fabuła filmu – do OPOWIADANIA. Ścieżka dźwiękowa filmu i wpleciony w nią odczytany tekst audiodeskrypcji to wyłącznie DŹWIĘK. Pisząc tekst, należy mieć świadomość specyfiki odbioru dźwiękowej formy narracyjnej.
DEFINICJA: Tekst audiodeskrypcji filmu to przekład języka filmu na tekst, zawierający elementy narracji i opisu.
1. Zarejestrowany tekst audiodeskrypcji powinien mieć wszystkie cechy dobrego tekstu i wszystkie cechy dobrego nagrania.
2. Wybierając informacje, które znajdą się w tekście audiodeskrypcji, kierujemy się ich znaczeniem dla rozwoju narracji. Dokonując selekcji informacji pamiętamy, że audiodeskrypcja dociera do odbiorcy z prędkością dźwięku, zaś widzący odbierają film i chłoną informacje z prędkością światła.
Uwaga! Jedyny dowód – drobnym drukiem – że audiodeskrypcja na płycie jest. Na stronach, także na stronie dystrybutora, informacji BRAK. Tekst: Napisy-Audiodeskrypcja.
Tak, tak…Drogie Dzieci. Kiedy to było? Szósta klasa? Może wcześniej albo później, programy nauczania też są dynamiczne, ale definicja się nie zmienia. To – OPIS SYTUACJI.
Ale to również zadania i założenia audiodeskrypcji.
Czy to znaczy, że nieaktualne jest to, co odkryłam jakiś czas temu, że…
… jak powyżej – audiodeskryptor to reporter? Jednocześnie rozważałam, czy audiodeskrypcja to nie są didaskalia dla odbiorcy…
Zdezorientowanym podpowiadam, że nie ma w tym sprzeczności, a nawet wręcz przeciwnie.
Jak zwykle – ciąg dalszy rozważań teoretycznych nastąpi. Dla zainteresowanych zadanie: zastanówmy się, co jest jednostką czasu w audiodeskrypcji? Skoro opisujemy sytuację, czy sytuacja trwa minutę, pół minuty, sekundę?
Entuzjastom abstrakcyjnego humoru – także w audiodeskrypcji – polecamy przygody młodego kosmity. Codziennie o 14.20 w TeleToon+ . Pod warunkiem, że lokalny operator udostępnia 🙂
Adepci audiodeskrypcji często starają się unikać powtórzeń (panie od polskiego pewnie byłyby dumne). Skutkiem tego „urządzenie” zostaje po chwili przemianowane na „maszynę”, „wysoka kobieta” – przechrzczona na „szatynkę”, a „młoda kobieta”, „dziewczyna” i „blondynka” określają zamiennie tę samą bohaterkę.
Jakkolwiek uroda języka jest w audiodeskrypcji bardzo cenna, a powtórzenia z pewnością są skazą na urodzie – apeluję:
Nie bójmy się powtórzeń!
Kicia
Ich brak wyrządza bowiem szkody znacznie większe – zaburza rozumienie przekazu. Pamiętajmy, że w audiodeskrypcji nazwanie służy także identyfikacji, dlatego tę samą osobę/rzecz należy zawsze określać tak samo.
Czy możemy założyć, że osoba niewidząca od urodzenia (albo od bardzo dawna) potrafi odczytać i właściwie zinterpretować język kina, jeśli sama czynność patrzenia wymaga zdobycia doświadczeń i utworzenia właściwych połączeń nerwowych?
Czy możemy założyć, że poinformowanie w tekście audiodeskrypcji o ruchu kamery, montażu lub rodzaju planu po pierwsze – umożliwi „wyświetlenie” filmu w wyobraźni, a po drugie – w konsekwencji jego zrozumienie i przeżycie?
Moja odpowiedź: Nie.
Czy osoba niewidoma, słuchająca audiodeskrypcji, oczekuje tych samych informacji, co osoba widząca, która patrzy na film?
Moja odpowiedź: Nie.
Nie każde spojrzenie na film służy śledzeniu fabuły. Widz może być świadomie lub nieświadomie zainteresowany różnymi elementami obrazu, których obecność na ekranie nie musi łączyć się z przebiegiem fabuły. Nie każdy rzut oka jest równie ważny i przemyślany, czasem może być pewnego rodzaju pomyłką, fałszywym tropem, ale – w przypadku osoby widzącej – takie rozproszenie uwagi nie skutkuje zgubieniem wątku.