Jesteś tutaj:

Kotocień, udrzewione auto i inne pożytki z językowej samowoli

Czytaj więcej o: Kotocień, udrzewione auto i inne pożytki z językowej samowoli

Neologizm w audiodeskrypcji? Brzmi podejrzanie? Audiodeskrypcja ma przecież opisywać obraz, a nie popisywać się słowotwórstwem autora. Ma być zrozumiała, szybka, precyzyjna, nie przeszkadzać filmowi.

To wszystko prawda. Aż pewnego dnia na warsztat audiodeskryptora/audiodeskryptorki trafia film, w którym cień odrywa się od kota, rośnie do ponadkocich rozmiarów i okazuje się, że język polski nie jest na to przygotowany. Jeszcze. Wtedy pojawia się kotocień. Tak było w audiodeskrypcji filmu „Fleak”.

Można oczywiście powiedzieć: wielki czarny cień przypominający kota. Można nawet dodać, że ma oczy, rośnie, zbliża się i wszystko pożera. Jednak w filmie dla dzieci, przy szybkim tempie akcji… Za długo, za ciężko i za poważnie. Kotocień rozwiązuje problem od ręki, nawet od łapy. Jest kot. Jest cień. Jedno słowo i obraz gotowy.

Inny przykład: audiodeskrypcja filmu „Juliusz”. W dach samochodu wbija się potężny konar. Auto rusza. Gałąź kołysze się, liście zaglądają do środka, samochód jedzie z godnością, jakby od zawsze był pojazdem częściowo roślinnym. I wtedy przydaje się określenie: udrzewione auto. Porównajmy: „jedzie samochód z wbitym w dach rozgałęzionym, ulistnionym konarem” albo „jedzie udrzewione auto”. Za pierwszym razem – oczywiście to pierwsze. Trzeba powiedzieć, co się stało. Ale gdy scena przeciąga się, skrót jest lepszy. Jedzie udrzewione auto. I wszystko wiadomo. Pod warunkiem, że nowe słowo jest zrozumiałe, pasuje do konwencji i skraca opis, nie – komplikuje go.

W filmach dla dzieci neologizmy mogą się sprawdzić wyjątkowo dobrze. Choćby dlatego, że najlepszymi twórcami neologizmów są same dzieci. Nie szukają słowa w słowniku, tworzą je spontanicznie i sprawdzają, czy działa. Odkurzacz może być kurzowciągiem, rękawiczka — palcową skarpetką, a cień kota — kotocieniem.

Dorośli autorzy audiodeskrypcji mogą się od dzieci uczyć odwagi w nazywaniu świata. Ale my też mamy coś do przekazania. Możemy pokazywać dzieciom, jak ważne są słowa. Pod warunkiem, że są trafnie dobrane.

Koniec wakacji, czyli… Powtórka!

Pisanie audiodeskrypcji to: analiza obrazu, montażu, narracji, emocji, czytanie języka kina, cyzelowanie każdego słowa… 

Wróć! To SŁUCHANIE!

Przypominamy „Założenia Dekalogu Audiodeskryptora” w tym najważniejszy ogół:

Audiodeskrypcja jest do SŁUCHANIA.

Ucho człowieka. Obok umowne fale dźwiękowe i napisy: audio.

Wyobraźmy sobie…

  1. W obrazie – małe płaczące dziecko. Zaraz potem – głośno buczący parowiec, dźwięk nadający audiodeskrypcyjnemu komunikatowi o dziecku prześmiewczy charakter.
  2. Możliwy tekst AD: „Kobiety ubierają małego chłopca”, ale… Zaraz potem narracja: „To jest tytaniczna praca” :).

Jak uniknąć niezręczności wynikających z zestawienia tekstu audiodeskrypcji z dźwiękiem filmu?

Wybrać inny obraz, inną informację. Jeśli to niemożliwe, jeśli informacja jest ważna, znaleźć dla niej inne miejsce i kontekst dźwiękowy.

Wniosek? Audiodeskryptor musi być pierwszym słuchaczem audiodeskrypcji. Bardzo uważnym.

PS. Ilustracja to radosna twórczość AI. Czarno widzi pracę nad audiodeskrypcją.

And the Oscar Goes To…

statuetka Oscara...audio describer! 

To nie żart. To propozycja Hannah J Thompson i to już na najbliższe rozdanie Oscarów. Muszę powiedzieć, że podziałało to na mnie motywująco 🙂

Motywująca jest już sama definicja audiodeskrypcji:

But it is more than just a description of what is on the screen, it enables blind people to enjoy cinema just as sighted people do. It is a mixture of description, interpretation and conjecture which must quickly and concisely take into account the cumulative effect of the work done by all the other facets of the film.

No i to podsumowanie!

There is no doubt that the time has come to take audio description seriously as a key creative component of film. Audio describers are imaginative writers who use language in clever and inventive ways to translate between the visual and the verbal. As such they deserve to receive proper acknowledgement for their work from other institutions such as the BAFTAs and Academy of Motion Picture Arts and Sciences. It may be too late for this year but it seems only right that an audio describer is properly awarded at the 2020 Oscars.

Zainteresowanym polecam również Blog Hannah J Thompson.

 

Audiodeskrypcja w weekend

Czytaj więcej o: Audiodeskrypcja w weekend

Aneks Dekalogu Audiodeskryptora, czyli – audiodeskrypcja w wersji minimum. Nasza rada też w wersji minimum 🙂 Polecam zamieszczony w „Pochodni” felieton Pani Alicji Nyziak „Pomóc niewidomemu, ale jak?”.

A w tym felietonie – dwa zdania:

…przepraszam, w którym miejscu dokładnie jestem?

…osoba niewidoma powinna zawsze iść za swym przewodnikiem i to ona powinna trzymać go za łokieć.

Drodzy audiodeskryptorzy, wyciągajcie wnioski i wprowadzajcie w czyn.

Dekalog X

Czytaj więcej o: Dekalog X

Ułatwiaj odbiorcom budowanie wyobrażeń:

– precyzyjnie dobierając słowa, unikając określeń ogólnych  (zamiast „buty” napisz: ”pantofle na szpilkach”/ „mokasyny”/„sandały” itp. ),

– używając barwnego języka, bogatego w epitety i porównania,

 – dostosowując  środki językowe do charakteru filmu  („Seksmisję” opisuj inaczej niż „Mission: Impossible”, „Lalkę” inaczej niż „Laleczkę Chucky”)

Dekalog IX

Określając emocje bohaterów, opisuj też mowę ciała lub mimikę, które je wyrażają –

Dekalog IX
Dekalog IX

np.: „Ewa sceptycznie unosi brwi”. Jeśli jednak brakuje czasu, poprzestań na nazwaniu emocji – np.: „Ewa sceptyczna”.

Dekalog VIII

Odczytuj język filmowy, zamiast opisywać jego elementy – język jest środkiem, a nie celem samym w sobie.

tablica z rzymską cyfrą osiem
Dekalog VIII

Nie ograniczaj się do opisu poszczególnych kadrów – tak jak tłumacz nie ogranicza się do przekładu poszczególnych słów, dążąc do wyrażenia sensu wypowiedzi. Nie pisz: „lewy profil szpakowatego mężczyzny”, tylko: „szpakowaty mężczyzna”. Dodaj, że mężczyzna jest zwrócony lewym profilem wyłącznie wtedy, gdy to ważne dla fabuły – na przykład jeśli na niewidocznym prawym policzku ma znamię, dzięki któremu można by w nim rozpoznać poszukiwanego złoczyńcę.

Dekalog VII

Opisuj i relacjonuj, nie oceniaj, nie komentuj*. 

Dekalog VII
Dekalog, tablica VII


Napisz: „Anna spogląda wyczekująco. Nerwowo skubie rękaw bluzki”, a nie: „Anna czeka na odpowiedź. Boi się odmowy”.

*Chyba że świadomie wybierasz formę audiodeskrypcji autorskiej.

Dekalog V

Te same osoby, zjawiska, przedmioty nazywaj zawsze tak samo – nazwanie służy także identyfikacji.

Tablica z rzymską cyfrą 5.
Dekalog V

Młodej ciemnowłosej kobiety, która odbiera z przedszkola synka Jasia, nie określaj na zmianę: młodą kobietą, kobietą, brunetką i mamą.

Dekalog III

Pisz zgodnie z zasadą odwróconej piramidy – najważniejsze na początku, 

Dekalog III
Dekalog III

potem szczegóły, 

                  

szczegóły, 
 
                                  
     szczegóły

Podstawowe informacje to zwykle: kto, co, gdzie, kiedy. Co jeszcze jest ważne? To zależy.

Wybierając przedmioty opisu, kieruj się dramaturgią filmu i charakterem poszczególnych scen. Gdy porzucona przez ukochanego bohaterka szlocha na kanapie, skup się na emocjach – nie opisuj jej sukienki ani kanapy.

Do góry